Nietradycyjny pikantny krem z dyni

Jako, że mamy końcówkę października, wszędzie dookoła walają się dynie, trzeba więc je jakoś spożytkować. Na początek proponuje krem z dyni. Tak wiem… niby nudno i bez polotu i przepisów na to od cholery, ale spróbujcie mojego jest prosty, ale nie prostacki, delikatnie pikantny z nutą imbiru i anyżu z dodatkiem dojrzewającej szynki jest idealny na marznący tyłek jesienią. Wielkim plusem tej zupy jest to, że jest ona bezglutenowa, a jeśli zamienimy szynkę dojrzewającą na przykład na tofu i zrobimy zupę na bulionie warzywnym i oliwie mamy danie wegańskie.

 

Potrzebujecie (na 5-6 p.):

  • 1 średniej wielkości cebule
  • 4 ząbki czosnku
  • 800 g dyni my użyliśmy „olbrzymiej”
  • 1 średnią marchewkę
  • 1,5 l bulionu mięsnego/warzywnego
  • 200-250 g szynki dojrzewającej np szynki parmeńskiej/szwarcwaldzkiej
  • 40 g masła/około 50 ml oliwy
  • pasta harissa (do smaku)
  • jeśli nie macie pasty harissy to: chilli/tabasco/papryka ostra/pieprz cayenne i odrobinę anyżu (do smaku)
  • imbir (świeży lub suszony)
  • sól
  • pieprz

Przygotowanie:

  1. Dynie obrać ze skóry i oczyścić z pestek (do wydrążenia pestek idealnie nadaje się zwykła łyżka), obrać pozostałe warzywa
  2. Dynie i marchew pokroić w kostkę (obojętnie jaką, będą miksowane)
  3. Na maśle lub oliwie zrumienić na średnim ogniu pokrojoną w cząstki cebule
  4. Pod koniec podsmażania cebuli dorzucić czosnek, dynie i marchew. Wszystko razem lekko przesmażyć do zrumienienia czosnku
  5. Zalać wszystko bulionem tak by przykrył warzywa (około 0,5 cm ponad warzywa)
  6. Gotować do miękkości (przez około 30-40 min)
  7. W czasie gotowania możecie przygotować sobie dodatek, żeby nie tracić czasu -> szynkę pokroić w julienne (cieką zapałkę) i wytopić ją na patelni tak by powstało coś alla skwarki
  8. Zmiksować całość blenderem (do kremów polecam blender dzbanowy, dzięki niemu uzyskamy gładszą konsystencje)
  9. Zupę doprawić odrobiną imbiru, anyżu (imbir ma być lekko wyczuwalny, ma nie dominować tak samo jak anyż), pastą harissa, solą i pieprzem
  10. Gorącą zupę nalać do miseczki i posypać po górze wcześniej przygotowaną szynką

 

Oczywiście gęstość zupy musicie sami kontrolować jeśli jest za gęsta dolewajcie po trochę bulionu jeśli trochę za rzadka odparujcie trochę wody albo dorzućcie bardzo cienko pokrojonego ziemniaka, ugotujcie go i zmiksujcie ponownie zupę. Krem nie ma być musem, nie może stawać w nim łyżka. Z przyprawami też postępujcie ostrożnie dodawajcie po trochę cały czas kontrolując smak. Dekoracje pozostawiam Wam, ja użyłem listków buraka i kiełków jarmużu. SMACZNEGO!

1 Comment

  1. Ola 30 października 2016 at 09:38

    Buu, myślałam, że wreszcie jakiś powiew świeżości w kremie dyniowym… Szynka parmeńska+dynia to już oklepany motyw, nudy. Idę szukać dalej 😉