Zielonym do góry lunch

Czy w Krakowie da się zjeść smacznie i syto bez wydawania fortuny? Całe szczęście tak i to w naprawdę fajnych miejscach!  O restauracyjny bożku czy tam zajebista lunchowa wróżko czy inny jednorożcu, dzięki Ci za ten trend, dzięki któremu w coraz to większej ilości restauracji mamy opcje lunch’owe.

Bo jak wiecie albo i nie wiecie to one pomogą Wam no i oczywiście nam często jadać w restauracjach i nie ogłaszać bankructwa. Postanowiliśmy w miarę możliwości polecać Wam więcej takich opcji na naszym blogu. Już w poprzednim wpisie o Taj Kraków wspomnieliśmy o ich lunchach KLIK, a dzisiaj mamy kolejne miejsce, które szczerze polecamy, czyli Zielonym do góry.

Wczorajsza wizyta nie była naszą pierwszą w ZDG, ale wcześniej nie korzystaliśmy z ich menu lunchowego- lepiej późno niż wcale jak to mówią. Ogólnie, jeśli nigdy wcześniej nie byliście w tej restauracji to powinniście być miło nią zaskoczeni. Obsługa mega sympatyczna, chociaż musieliśmy poczekać dobre 5min aż zauważy, że próbujemy ją poprosić do naszego stolik, zdarza się. Oprócz tego lokal jak na krakowskie warunki jest naprawdę sporych rozmiarów, a przy tym nie sprawia wrażenia pustego, wręcz przeciwnie jest naprawdę przyjemnie i zielono :). Całą ideą tego miejsca, jak zresztą nazwa wskazuję jest stawianie części „zielonej” w daniach na pierwszym miejscu (zobaczycie zaraz po zdjęciach). Szczerze mówiąc my przez pewien czas omijaliśmy Zielonym do góry zakładając błędnie, że jest to miejsce stricte wegetariańskie, ale po tym jak uzmysłowiliśmy sobie, że wujek google nie gryzie zrozumieliśmy, że i mięsożercy i wegetarianie znajdą tutaj sporo rzeczy do zjedzenia.

Standardowe menu jest tworzone sezonowo i zdarzają się słabsze pozycje, ale słabsze to nie znaczy niedobre bo my nic co tam jedliśmy nie możemy określić takim mianem, jedynie mamy wrażenie, że niektóre dania są lepiej dopracowane inne gorzej, ale jest naprawdę bardzo smacznie.

Ok dobra bo miało być o lunchach, więc pasuje o coś Wam o nich powiedzieć:

  1. Lunche są zależne od dnia tygodnia, opcje na dany dzień podawane są rano tj koło godziny 10 na fanpage’u restauracji
  2. W cenie 25PLN macie: przystawkę (nie zawiera ona nigdy mięsa, w miarę często bazuje na rybach lub owocach morza), danie główne (wybór z dwóch opcji tj wege lub nie) oraz deser
  3. Lunche obowiązują od poniedziałku do piątku w godzinach 12-16

Nam się wczoraj trafił taki zestaw:

Przystawka-

sałatka z pikantnymi szprotkami; naprawdę fajna, wyraźna w smaku, „pikantne” w nazwie nie znalazło się tam bez powodu za co duży plus, szkoda jedynie, że nie podano do tego chrupkiej grzanki do przegryzienia.

Dania główne-

skrzydełka z frytkami i coleslavem; 3 całe skrzydełka (nie połówki) niby niewiele, ale całym daniem można się najeść,  nie jest za ciężkie, ogólnie bardzo smacznie.

pakora z dipem ziołowym i coleslavem; całościowo smacznie, pakora próbowana pierwszy raz przez nas okazała się być zajebista tylko było jej trochę za mało (dwa małe placuszki) ale całościowo daniem można się najeść.

Deser-

truskawki z czerwonym pieprzem i lodami waniliowymi; gwiazda całego lunchu. Było prosto, ale dodatek czerwonego pieprzu zrobił świetną robotę. Good job!

My wyszliśmy z ZDG najedzeni i naprawdę zadowoleni. Całość była bardzo pozytywna i świeża, co uwierzcie przy ostatnich upałach, które nas nawiedziły ma znaczenie. Do picia polecić Wam możemy Pineaple Ginger 12PLN (bezalkoholowe piwo imbirowe z sokiem ananasowym).

Ps: W weekend (sobota/niedziela od 12 do 18) też jest dostępna ciekawa opcja skierowana głównie do rodzin. „Obiad rodzinny” w cenie 49PLN/os. dorosła. Jest zupa+ danie główne+ deser+ lemoniada, obowiązuję też specjalne kids menu i dostępne są atrakcje dla dzieci.

 

 

Ocena:
Podsumowanie: Świeże jedzenie z akcentem na "zielone" partie
Adres: Kraków, lwowska 1 mapa, Facebook
Apetyt na kolejny raz: No pewnie, że tak
Stosunek ceny do jakości: Bardzo fajnie
Średni koszt dla dwóch osób: 70PLN (lunch plus napoje)