Karakter lunch za 31PLN

Lunch i Karakter to sprawdzony duet, a przy okazji to też pomału nasza pyszna tradycja. W sumie od momentu, kiedy wprowadzili karty lunchowe opuściliśmy tylko dwie wersję. Tak więc, oczywistą oczywistością było to, że w przeglądzie lunchowych propozycji nie mogło ich zabraknąć.

Do Karakteru mamy szczególny sentyment. Nasz pierwszy post na blogu był o nich KLIK, no i nie ma drugiej tak często odwiedzanej przez nas restauracji. Na takie systematyczne powroty składa się wiele rzeczy, chociażby:
  • świetne i niebanalne podroby, które wprost uwielbiamy, a których w ich karcie całe szczęście nie brakuję
  • można śmiało powiedzieć, ze całe menu jest charyzmatyczne i odważne co nie jest często spotykane w Krakowie- wielki szacunek dla Chefa (Daniel Myśliwiec) bo skurczybyk potrafi stworzyć naprawdę niesamowite kompozycję
  • w naszej ocenie Karakter to miejsce, które inspiruje gości do tego by wychodzili często ze swojej strefy komfortu i nagradza to godnym smakiem swoich dań
  • na chwilę obecną jest tam dostępny nasz ulubiony deser, tylko i wyłącznie ze względu na niego moglibyśmy tam wpadać (patrz poniżej)
  • nooo i mega pyszności, czyli mule w żurku- jeśli jeszcze ich nie próbowaliście to już won do Karakteru nadrobić zaległość!

Ok lunche, to one są bohaterami tej serii wpisów (mogliście już przeczytać o lunchach w Zielonym do góry KLIK oraz Taju KLIK), zmieniane są średnio co 1,5 miesiąca i zapewniają aż trzy alternatywy do wyboru. Pierwsza, na którą my się decydujemy najczęściej to: przystawka (3 opcje)+ danie główne (3 opcje)+ deser (2 opcje) za 31PLN. Druga to tzw. Mule bar, czyli różne wariacje z mulami w roli głównej z bagietką lub frytkami w cenie 23PLN. Jest też możliwość dobrania do tego zestawu przystawki i deseru za 35PLN. Chociaż poziom lunchy nigdy nas nie zawiódł, to oczywiście są bardziej i mniej zachwycające zestawienia. Obecną wersję oceniamy pozytywnie.

Jedyny minus pojawił się nie tak dawno. Wcześniej za odpowiednią dopłatą mogliśmy dobrać sobie do spróbowania np. osobno jedno danie główne. Jako, że najczęściej wpadamy tam we dwójkę (dania główne to 3 pozycję do wyboru), dzięki takiej opcji byliśmy w stanie praktyczne w pełni spróbować lunchu, teraz nie jest to możliwe. Nie rozumiemy w sumie, czemu i skąd taka zmiana.

Zawsze na fanpage’u restauracji znajduję się dokładnie rozpisane, aktualne menu lunchowe (standard i mule bar). Jako, że my się zdecydowaliśmy na wersję przystawka/danie główne/deser to na nim się skupimy.

PRZYSTAWKI 

zupa dnia (musicie zapytać kelnera o dostępność)- nie braliśmy.

 

raviolo z farszem ruskim kozim serem i orzechami/ czereśnie ze skwarkami i koperkiem, dawno nie jedliśmy tak świetnej  przystawki. Z całego menu jest naszym faworytem, drobny element jak czereśnie zrobił robotę, wyniósł to danie na wyższy poziom.

 

plastry solonej świecy wołowej/ sałatka z bobu, selera, pesto z czosnku niedźwiedziego i soku z limonki, jest bardzo fajnie, duży plus za wykorzystanie bobu, dla nas może minimalnie za słone, ale to już indywidualny odbiór.

DANIA GŁÓWNE

chłodnik z botwiny/ bakłażan grillowany i marynowany w oliwie/ czerwona cebulka/ grillowany pączek, no i tu się pojawił ten problem, o którym wcześniej wspomnieliśmy- szkoda, że za dopłatą nie da się dobrać ekstra dania głównego. Grillowany pączek mocno kusił.

 

podpłomyk z wędzonym masłem/ kurki z patelni z szalotką/ rukola/ bundz ze słonecznikiem, smaczne opcja, ale mogło się zadziać tutaj coś więcej.

 

młoda fasola, cebulki, bób, kurki, serca drobiowe/ kremowy sos maślano-winny, serca drobiowe i bób? to się musiało udać…om nom nom.

DESERY

parfait chlebowe ze słonecznikiem/ lody słonecznikowe– niestety jak byliśmy to akurat zabrakło.

 

melon z Sycylii/ mrożona lemoniada ogórkowa, tak, tak i jeszcze raz tak.

Braki deserowe wynagrodziliśmy sobie i to nie byle czym.. to jest moment, w którym wjechał on…nasz ulubiony deser (standardowe menu). Nie będzie przedłużać oto to cudo:

sernik z koziego sera z białą czekoladą/ lody z buraków/ brownie/ włoskie orzechy 18PLN perfekcja, po prostu perfekcja.

Jeden raz się tylko na niego nacieliśmy, kiedy nie było sezonu na buraki i w lodach dało się wyczuć specyficzny „piwniczny” posmak na pewno wiecie o co nam chodzi, ale teraz.. ok kończymy pisać ten post i spadamy na deser do Karakteru, cześć! ;p.

Ocena:
Podsumowanie: Bardzo smaczny lunch, ale bywały lepsze
Adres: Kraków, brzozowa 17 mapa, Facebook
Apetyt na kolejny raz: Zawsze
Stosunek ceny do jakości: Warte więcej niż 31PLN
Średni koszt dla dwóch osób: 70PLN