Jesienna edycja Restaurant Week- Restauracja L’atmosphere w hotelu Hilton Garden Inn Kraków Airport

Dzisiaj obalamy mit! Słuchajcie, ponoć szczęścia nie można kupić, a my mamy mocne argumenty, a nawet niepodważalne, powodujące ślinotok dowody (patrz zdjęcia poniżej), że można. Baaa… można, a nawet trzeba to zrobić, teraz po mega okazyjnej cenie- 49PLN, nieźle no nie? Dla tych trochę bardziej opornych, którzy jeszcze się nie domyślają o co chodzi, już tłumaczymy, a właściwie przypominamy, że 17.10 startuje RESTAURANT WEEK. Tym sposobem, żeby się uszczęśliwić i swoją bliską osobę wystarczy zrobić rezerwację w wybranej przez Was restauracji KLIK.

Wybór jest ciężki, nawet cholernie ciężki- ostatnio poleciliśmy Wam ATRIUM, które naprawdę bardzo pozytywnie nas zaskoczyło, dziś przychodzimy z perełką i mówimy jedno- WOW. Idźcie tam. Serio.
→ L’atmosphere to nasza 2 z 5 destynacji w tegorocznej edycji Restaurant Week

Restauracja znajduję się w hotelu Hilton Garden Inn Kraków Airport (4*), ostatnio zaszło tam wiele zmian i chociaż nie mamy porównania z poprzednią sytuacją, to możemy Wam zagwarantować, że obecnie jest fantastycznie. W kuchni króluje niezwykle uzdolniony Chef Dawid Grucel (przez ostatnie 2 lata związany był z restauracją Garden w hotelu Art. & Garden Residence, a jeszcze wcześniej był szefem w Zakładce) i trzeba mu przyznać, że zwyczajnie wie co robi i się na tym zna. Świetnie dobrane kompozycje smaków, miks tekstur i cudownie komfortowe, sezonowe dania… moglibyśmy tak wymieniać i wymieniać atuty tego miejsca, ale lepiej będzie jak przejdziemy do konkretów. One powinny Was najbardziej zachęcić.

Warto tylko jeszcze dodać, że L’atmosphere reprezentuje kapitalny poziom kuchni międzynarodowej z elementami kuchni polskiej i francuskiej (z naciskiem na tę ostatnią).

Ps: w tekście występuje w pełni uzasadnione „nadużycie” synonimów słowa: fantastyczny ;)- inaczej się nie da.
 → przystawki

 

menu A- Pieczona dynia piżmowa z kozim serem z dodatkiem pistou z kolendry oraz salsefii- do tej pory nie możemy ogarnąć jak zajebiste to było…

menu B- Terrina z gęsi i mangalicy a w tym fois gras, gęsie żołądki, wyborna mangalica, borówka, brusznica – podroby w takim zestawieniu… potęga

→ dania główne

menu A- Stek z łososia bałtyckiego, a do tego buraki zasmażane, ziemniaczki i aromatyczny sos maślany beure blanc- buraczki bbq i łosoś z mega chrupką skórą- poezja

menu B- Podawana na tostowanej brioche szarpana jagnięcina z karmelizowaną cebulą, zaskakującą musztardą pomidorową, serem cheddar i sosem bernoise- jakby kawał dobrego streetfood’u przeniesionego na salony, noo… szacun

→ desery

menu A-  Lody z tamaryndowca z dodatkiem maślanki, pismanye i pistacji- genialna gra słodkiego i kwaśnego smaku i ta turecka wata cukrowa…

menu B- Sernik z coulis malinowym i lodami z rokitnika, nie udało nam się spróbować

*ocena więcej marchewek, ponieważ była to degustacja ambasadorska
Ocena: więcej marchewek
Podsumowanie: Idźcie bo naprawdę warto
Adres: Kapitana Mieczysława Medweckiego 3, Balice mapa, Facebook
Apetyt na kolejny raz: Na pewno!
Stosunek ceny do jakości: keep calm and take my money
Średni koszt dla dwóch osób: 115PLN