Bubu Arare- veggie food truck Kraków, Truckarnia

Dzisiaj trochę prywaty i małe info o nas- jesteśmy w grupie tych, którzy robią sobie postanowienia noworoczne. Jest tylko jedno, najważniejsze ALE… ale nie znajdziecie u nas z góry nietrafionych i przegranych pozycji jak zrzucenie 5kg, chociaż pasowałoby, nie będzie też innych sportowo/siłownianych postanowień chociaż też by pasowało ;p.

Robocza nazwa naszych postanowień to „rzeczy do obowiązkowego opierdolenia” tak… to lista miejscówek, w których mamy plan zjeść i tym sposobem dobrze (chociaż nie dla naszych portfeli) zacząć 2019. Sama lista jest długa, ale za to jaka apetyczna. Mega ślinotok wjeżdża już podczas samego przeglądania. Odpukać, odhaczanie kolejnych punktów idzie nam całkiem dobrze. Ostatnie takie „zaliczenie” wpadło, dzięki odwiedzinom w Truckarni (Dajwór 21, KLIK) i wszamaniu Bento Box’a od Bubu Arare- veggie food truck. 

Ten Japoński street food otworzył się pod koniec 2018 roku i od razu wpadł nam w oko. Jest pomysł, dzieję się coś dobrego, ale są też aspekty do poprawienia. My trzymamy za nich kciuki, bo to przyjemny powiew świeżości w street  gastro- nie kolejna buda z burgerami czy z frytkami, ale kuchnia japońska w wegetariańskim i wegańskim wydaniu!

Na chwilę obecną menu jest skromne, do wyboru macie Bento Box (na który się zdecydowaliśmy) oraz trzy dodatki:

  • Onigiri z pastą z grzybów shitake i majonezem sezamowym 12PLN/2SZT
  • Kimchi 6PLN
  • Nato z fermentowanych ziaren ciecierzycy 8PLN- próbowaliśmy i jak najbardziej jest smaczne
    i 2 napoje – fermentowana kawa i herbata na zimno 7PLN

Jak już wspomnieliśmy wyżej, my wzięliśmy po Bento Box’ie 28PLN i zanim przejdziemy do omawiania jego zawartości, to warto docenić pudełko w którym do nas trafia. Każdy z elementów ma swoje miejsce, są osobne przegródki na sos sojowy czy kimchi no i wszyscy zwracający uwagę na ekologiczną kwestię będą bardzo zadowoleni.

Poręcznie, estetycznie i ekologicznie- brawo, to szanujemy. 

A co kryją pudełka?

  • Kimchi (wegańskie); kapusta kiszona w paście z fermentowanych pomidorów. Dobre, ale zdecydowanie brakuje mu kopa. Jest mega łagodne, a my jesteśmy fanami wyrazistej i ostrzejszej wersji.
  • Gyoza; japońskie pierożki z białą kapustą pieczoną w maśle i sake. Przyjemnie się je wcina, farsz jest soczysty, a ciasto nie za grube.
  • Onigiri; kanapka ryżowa z mango. O ile to czy ktoś jest fanem słodkich smaków czy nie, jest kwestią indywidualną, o tyle wygoda i poprawność wykonania jedzenia już nie tak bardzo. Onigiri, niestety ze względu na ryż, który niesamowicie się rozsypywał było naprawdę ciężkie do zjedzenia, sam farsz był smaczny.
  • Okonomiyaki; smażone placki z kukurydzą i kapustą pekińską. Fajne i smaczne. Nie są tłuste czy ciężkie. Nam z wyglądu przypominają miniaturki pizzy :).
  • Sushi; uramaki z grzybami shitake, awokado i majonezem. Gdybyśmy mieli oceniać sam farsz to jest naprawdę w porządku, ale niestety uciążliwy problem ryżu znowu tutaj powrócił.

Do tego dodawane jest jeszcze wasabi w symbolicznej wręcz zabawnej ilości (gdyby nie wyrazisty kolor to ciężko byłoby je nawet zauważyć) co jest kolejnym minusem.

Chętnie wrócimy do Bubu Arare na wiosnę, sprawdzić jak im idzie. Na chwilę obecną jest po prostu smacznie, ale kiedy dopracują swój produkt to może być świetna miejscówka na cieplejsze dni  – i tego im naprawdę życzymy.

Ocena:
Podsumowanie: Potencjał do bycia mega fajnym miejscem
Adres: Dajwór 21, 31-052 Kraków mapa, Facebook
Apetyt na kolejny raz: Sprawdzimy!
Stosunek ceny do jakości: OKI
Średni koszt dla dwóch osób: 65PLN